Pamiątki z podróży
W domu rodzinnym Janusza stała kiedyś ława, na której wiecznie coś się rozlewało, gdy ktoś niebacznie o nią zahaczył. Gdy zaczął studiować postanowił, że u siebie w domu będzie miał solidny stół, na którym bez obawy będzie można postawić filiżanki z kawą lub herbatą.
Dziś stół tworzy centrum bawialni. Obok krzesła, otomana, fotel i kilka innych mniejszych mebli. Na jednej ze ścian kredens, którego półki wypełniają pamiątki z podróży. W oczy rzuca się żaglowiec, dar od wdzięcznych pacjentów z Kuwejtu, gdzie Janusz zakładał ośrodek nowotworów dziedzicznych.
Tuż obok słoń przywieziony z Pakistanu i kilkadziesiąt mniejszych figurek. Każda z innego miejsca. Są źródłem wielu opowieści, ale i też - jak zapewniają domownicy - również wielu zdobytych tam doświadczeń i prawd o świecie, ludziach i ich zachowaniach.
Marek Rudnicki |